Mamy, które mnie wspierały

Kolejny raz zasiadam już do mojego niemal dziesięcioletniego laptopa, który czeka na mnie z rozświetloną klawiaturą. Czeka aż rozpocznę choreografię poszczególnych liter i znaków interpunkcyjnych. Wyszłam z prawy pisania i przelewania swych myśli w zdania, którymi bym mogła się z Wami podzielić. A aspekt zdrowotny połączony z buntem dwulatka tym bardziej nie pomagał mi w powrocie do Was.  Dziś jednakże podzielę się z Wami tekstem w którym to przedstawię cztery wyjątkowe kobiety. Kobiet, które podobnie jak ja są matkami – bardziej doświadczonymi (jeśli brać pod uwagę ilość potomków) ale matkami, które odnajdują w sobie pasję. Nie tylko pasję, która została naturalnie narzucona – będąc rodzicielką – ale też pasję, którą dzięki nowej roli odkryły w sobie pokłady nowych możliwości. Mam nadzieję, że One tak samo będą Was podtrzymywać na duchu jak to było w moim przypadku. Także… Zapraszam.


www.zatrzymujacczas.pl 

Piękna kobieta o cudownych blond włosach, które majestatyczne opadają w lekkich falach na ramiona. Nie bojąca się otwarcie ukazywać te mniej urocze momenty macierzyństwa ale także potrafiąca z nich żartować. Matka będąca przy nadziei z dwoma szkrabami u boku. Jak sama pisze, prowadzi

“blog lifestylowo-rodzinny przedstawiający subtelny obraz macierzyństwa, który nie zawsze jest tak kolorowy.”

Cenię Angelikę za szczerość. Taką naturalną – a nie wykreowaną na potrzeby budowania własnego wizerunku w social mediach. Przyznaje się do słabszych dni ale też i do swoich sukcesów. Pięknie w swoich tekstach i relacjach video ukazuje wartości rodzinne. A wszystko to pięknie oprawione urokliwymi ujęciami dnia życia codziennego.


http://czarnaewcia.pl

Kolejną osobą jaką bym chciała Wam przedstawić jest miłośniczka podróżowania i minimalizmu. Mama dwóch uroczych córek, które wraz z nią odkrywają najróżniejsze zakątki świata. Z wielkim zamiłowaniem niczym palcem po mapie (a raczej artykułach) odkrywam kolejne magiczne miejsca i z wielką starannością zapamiętuję wszelkie rady odnośnie podróżowania z dziećmi. Tworzę w głowie listę miejsc, które bym chciała pokazać swojemu szkrabowi dzięki niej. Ewa z wielką pieczołowitością przedstawia każdy zakątek danego miejsca – od pomocnego opisu odnośnie np. noclegu czy też klimatycznych knajpek – po zdjęcia z widokami, które nie raz zapierają dech w piersiach. Między innymi Ewie zawdzięczam to, że znów mam odwagę planować swoje podróżnicze cele z rodziną. Jeszcze za czasów gdy mój status był  znany jako “panienka” nie raz wybywałam na najróżniejsze wyprawy. Czy to w kraju czy też za granicą. Wtedy wielką miłością pałałam do Włoch, a dziś moje serce z tęsknotą wielką oczekuje Hiszpanii i Grecji. I oby w tym 2019 roku udało mi się zapoznać chłopaków z tymi wszystkimi pięknymi miejscami jakie kryją się w owych krajach.


https://mamaginekolog.pl

Oj, ile było burzy i naporu na tą drobną kobietkę, która tyle wspaniałości robi dla kobiet?! Nie zliczę tych wszystkich nieprzychylny komentarzy, tych wszystkich napastliwych i zazdrosnych odbiorców ze złymi intencjami. Ale to właśnie Nicole była pierwszą kobietą, która pomogła mi zrozumieć przebieg połogu, czemu moje ciało się zmienia lub dzięki niej pogodziłam się ze stratą zalążka “ziarenka”. Nicole  jest ginekologiem-położnikiem a przede wszystkim edukatorka. Jest także fotografem, szefem, marketingowcem, kucharką – z planem wydania własnej książki kucharskiej ale przede wszystkim mamą. Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem podczas szukania wszelkich wiarygodnych informacji odnośnie stanu błogosławionego, który właśnie dla mnie w obecnym czasie nie był. Była niczym dobra przyjaciółka, która wspiera mnie w tych niecodziennych chwilach. Dziś, gdy już niemal dwa lata jestem po ciąży – to wciąż z wielką przyjemnością śledzę jej social media dowiadując się o nowinkach związanych z wychowywaniem dzieci. (np. Wiem, że nie tylko moje dziecko nie chce jeść, bądź się oburza.) Albo ostatnio wielkie BUM! Fizjoterapia! To jest coś, co niesamowitą dało mi ulgę w prawidłowym wypróżnianiu się  ale i przede wszystkim ulgę bliźnie po cesarskim cięciu. Osobiście uważam ją za cudowną kobietę, która tak starannie dba o zdrowie kobiety ukazując, jak prosto można zadbać o swoje ciało ale także o poczucie komfortu (#wietrzenienarodowe). I ta urocza autentyczność, która tak bije w relacjach video. Nie napiszę, że ją “ubóstwiam” – ponieważ byłoby chyba to zbyt infantylne – ale przyznam, że bardzo doceniam jej pracę w edukację młodych i nie tylko – kobiet.


www.annasudol.pl

Szalona dziewczyna, która skradła moją uwagę swoją promiennością jaka bije od jej każdej fotografii. Piękna kobieta z krągłościami, które cudownie prezentuje w niesamowitych stylizacjach. Anię szczególnie lubię obserwować ze względu na podobną budowę ciała oraz ze względu na mądre myśli, które przedstawia w tekstach i w relacjach na instagramie. Podobnie jak Ewa rozkochana jest w podróżach i w dobrym, wegańskim jedzeniu. Jako mama pięknie uczy swą córkę życia – począwszy od samoświadomości ciała i życiowych wartościach, po zdrowe podejście do życia jak i bezpiecznego podróżowania po świecie, szczególnie tych egzotycznych zakątków. Dzięki Ani przekonałam się do jedzenia. I nie mam na myśli tu zdrowego odżywiania się, bo zawsze ono mi towarzyszyło. Dokładnie rozchodzi mi się o to, że dzięki niej odkryłam radość jedzenia i to – jak czerpać przyjemność w doznawaniu różnych smaków. Przede mną jeszcze długa droga do przejścia względem spożywania posiłków, ale jestem bliżej mety jak nigdy wcześniej.


Kończąc (w jakimś stopniu) ten spontaniczny wpis chciałabym zwrócić uwagę, że mimo, że przedstawiam inspirujące matki – to nie można zapomnieć, że występuję tutaj także inspirujący ojcowie, którzy wspierają w każdej najmniejszej chwili w życiu codziennym przy wychowaniu dzieci. Te kobiety są dla mnie wyjątkowe, ponieważ pięknie pokazują jak wielką wartością jest rodzina. I często to właśnie ona jest dopełnieniem w zdobywaniu marzeń i motorem do działania. Jeśli uważasz więc, że popełniasz błędy, że znów nie jesteś tą idealną to wejdź na profil owych matek – a przekonasz się, że nie jesteś w tym wszystkim pierwsza i ostatnia.

 

P.S. Wszelkie prawa autorskie powyższych zdjęć należą do poszczególnych autorek bloga.

You may also like